wszyscy ostatnio zakładają blogi - to ja też. nie, żebym poddawała się wyłącznie powszechnej modzie na bloggowanie, ale jakoś ostatnio mam taką potrzebę pisania. hm, zobaczymy ile to potrwa. zwykle zostawiam blogi po kilku dniach... zobaczymy, zobaczymy.
uprzedzam z góry, o ile ktokolwiek będzie miał zamiar to czytać, że nie umiem pisać i moje wypociny są totalnym zlepkiem niepotrzebnych słów, które pod żadnym względem do siebie nie pasują. cóż jednak, pisać każdy może, jeden trochę lepiej... no.
coś o mnie? nie lubię pisać o sobie. zwykle, kiedy ktoś o to pyta, mówię, że jestem głupia, nudna i denerwująca. dla niektórych pewnie jestem, no ale nie przyszłam tu pisać jak jakieś skrzywdzone emo (co i tak zrobię). myślę, że jestem zwykłą, normalną nastolatką o nieco zawyżonym poziomie rozkminiania i analizowania wszystkiego dookoła. jestem wrażliwa, unikam konfliktów, czasem jestem dosyć naiwna - raz po raz przekonuję się o tym, że nie wszyscy dookoła mają ten sam punkt widzenia, co ja... no i żyję w symbiozie z facebookiem. i lubię pączki. i nie lubię ziemniaków.
ile mam lat? myślę, że sami wkrótce do tego dojdziecie, prawda? : )
imię też mam. ale lepiej, żebyście go nie znali.
lecę pożreć jakiegoś pączka
hienka
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz