z dnia na dzień, z tygodnia na tydzień, z miesiąca na miesiąc, z roku na rok.
jest coraz kurwa gorzej.
gdzie to jest? gdzie są w tym domu te pierdolone żyletki? noga czy ręka, kostka czy udo? a może od razu nadgarstek?
ja pierdolę. chyba będę musiała od nowa zaprzyjaźnić się z tym blogiem.
jeśli przeżyję.
jesteś głupia. *wyjątkowe słowa, remember*
OdpowiedzUsuń